Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
>>bloczQ<<
Ksiega
6
Dodaj do Księgi
Ksiega Gości

Bylo tutaj 5689osob

Profil
Samotna wyspa


Dodaj do Ulubionych

Linki
Konkurs
World for horses
Ulubione
El
voices in my head
requiem for my soul
przeznaczenie smoka
Bloody Play
endless rain
Story in Hogwart
Mother earth
We love horses
Dodatki sportowe

Strona Główna

Archiwum
2008
Marzec
Styczeń


Muzza



Lay&html by Tamara

" To tylko zły sen"

Dawno nie było tu żadnej notki. To wszystko przez moją wenę, wakacje sobie skubana zrobiła. Jak pretensje to do niej proszę. Zmieniłam szablonik, nie pasuje trochę do treści bloga ale w końcu sama go zrobiłam. Jak ktoś chce podobny to proszę pisać w księdze gości lub w komentarzach. Dobra przestaje już nudzić bo uśniecie i kto będzie komentował xD


Tamara siedziała na białym, rozkładanym fotelu wpatrując się w horyzont. Nic tylko woda, woda, woda i woda i jeszcze woda. Znudził jej się ten widok. Oparła głowę o oparcie fotela. Wszystko było by pięknie, zniosła by nawet tą okropną nudę, gdyby nie jedna osoba.
-Tamarko chodź już spać, ciemno się robi- krzyknęła na cały głos matka. Grupa chłopców, którzy przechodzili obok niej spojrzeli na nią z rozbawieniem.
-Przecież dopiero siódma godzina- odkrzyknęła ze złością.
-Natychmiast do kajuty. Biegiem- dziewczyna prawie biegiem ruszyła w stronę matki. Z prędkością światła weszła do pokoju trzaskając drzwiami tak mocno że omal nie wyleciały z zawiasów. Bez słowa zamknęła się w toaletce. Kobieta zapukała do drzwi.
-Wyjdź musimy porozmawiać.
-Nie mam ochoty z tobą rozmawiać.
-Wyłaź natychmiast- Tamara wyszła, usiadła na krześle krzyżując ręce na piersi.
-Rozmawiajmy, na co czekamy- prawie krzyknęła patrząc na matkę nienawistnym spojrzeniem.
-Dlaczego ty mnie tak nie lubisz?? Dlaczego odnosisz się do mnie takim tonem- dziewczyna z ledwością powstrzymała się od wybuchnięcia śmiechem.
-Dlaczego?? Nigdy się nad tym nie zastanawiałaś?? Skoro nie, powiem Ci!!! Jesteś beznadziejną matką!! Pracoholiczką!! Samolubną, wredną, starą babą. Nigdy nie pomagałaś mi choćby w nauce, ile razy Cię prosiłam o pomoc zawsze odpowiadałaś " Nie mam czasu, idź do ojca" a gdy on umarł pomagała mi sprzątaczka. Ona była by lepszą matką niż ty!!
-Jak śmiesz tak do matki- kobieta uderzyła ją w twarz. Miarka się przebrała.
-Chciałaś wiedzieć więc Ci powiedziałam. NIENAWIDZE CIE, NIENAWIDZE SŁYSZYSZ? NIENAWIDZE!!!!! Mam nadzieje że będzie sztorm, jeszcze dzisiaj i że ty w nim zginiesz- z jej oczu popłynęły gorzkie łzy- nawet nie wiesz jaka było bym szczęśliwa. Nigdy bym za tobą nie zapłakała- wybiegła z kajuty, nie wiedząc w którym kierunku podąża. Potknęła się o czyjąś stopę i upadła. Podniosła głowę, wokół niej pasażerowie biegali wystraszeni szukając swoich bliskich. Gdzieś w tłumie usłyszała głos kapitana starającego się uspokoić sytuację.
-Spokojnie!! Bez paniki!! Wszyscy do swoich kajut!!!!- Tamara dopiero teraz zorientowała się że pada zimny, gęsty deszcz. Fale wlewały się na pokład.
Burza była tuż nad okrętem. Ogłuszający grzmot, piorun uderzył w maszt. W ostatniej chwili udało jej się wstać i odskoczyć w bok. Niestety inni nie mieli tyle szczęścia. Wielka belka przygniotła trzech mężczyzn, kobietę i dziecko. Tamarę zatkało.
-Nie, ja nie mówiłam serio z tym sztormem, ja żartowałam- niebo przeszyła kolejna błyskawica.- To sen, to tylko zły sen. Zaraz się obudzę i będę leżała w ciepłym, suchym łóżku obok matki. Tak!! Matką!! Matko!! MATKOOO!!!!- Zaczęła przeciskać się przez tłumy wystraszonych pasażerów.- Puśćcie mnie, muszę się dostać do matki, puśćcie...- jej słowa zagłuszył kolejny grzmot, jeszcze głośniejszy od poprzedniego. Tym razem uderzył w dziób, który pękł na pół. Niektórzy próbowali się ratować skacząc do lodowato-zimnej wody. Koło poręczy Tamara zauważyła przerażone, samotne dziecko- ciekawe gzie jest jego matka- podbiegła do niego i przytuliła starając się go uspokoić. Jakaś kobieta wyrwała dzieciaka z rąk mówiąc coś w obcym języku. Dziewczynę ogarnęła jeszcze większa panika. Tłum ludzi wypchnął ją za burtę. Jej ciało przeszyło tysiące sztyletów gdy zanurzyła się w przerażająco zimnej wodzie. Wypłynęła na powierzchnię lecz nieznajomy mężczyzna wypchną ją z powrotem starając się na niej utrzymać. Coś jednak musiało się wydarzyć bo mężczyzna ustąpił a ktoś wciągnął na łódkę. Nie zdążyła jednak podziękować bo następna fala przewróciła ich. Dziewczyna uderzyła w coś twardego głową i straciła przytomność.

* * *

-O rany, czy to już niebo- otworzyła oczy. Leżała na piasku. Podniosła się z podłoża. Wokół niej leżały ciała innych. Podbiegła do najbliżej leżącej dziewczyny o czarnych włosach. Uderzyła ją w policzek.
-Wstawaj, słyszysz?? Hej obudź się- dziewczyna otworzyła oczy.
-Co?? Gdzie ja jestem.
-Sama nie mam pojęcia- pomogła dziewczynie stanąć na nogi. Czarnowłosa miała piękne, czarne, skośne oczy. Spojrzała na wrak statku, wokół którego pływały martwe ciała.
-O nie!! Mój kuzyn, gdzie mój kuzyn. Widziałaś gdzieś mojego kuzyna... taki wysoki z czarnymi włosami..
-Przepraszam, ale nie. Dopiero przed chwilą się obudziłam- myślami była daleko. Ciekawa gdzie może teraz być jej matka. Nienawidziła jej, lecz była on jedyną jej rodziną. Bez nie mogła by trafić do sierocińca.
-Poszukajmy razem, muszę znaleźć matkę. Miała gęste blond włosy, czarną bluzkę i dżinsowe rybaczki, niewielkiego wzrostu.
-Dobra jak znajdziesz brata to daj znać- rozbiegły się po plaży, biegając od ciała do ciała budząc wszystkich. Wielu było martwych , kilku rannych a niektórzy wyszli z tego wszystkiego bez szwanku. Tamara znalazła chłopca pasującego do opisu czarnowłosej. Przykucnęła nad nim i potrząsnęła, a gdy chłopak dalej nie wstawał zasadziła mu lekkiego kopa w bok.
- Hej, czy to niebo?? Musi być niebo skoro taki anioł stoi nade mną. Powiedz mi tylko dlaczego jesteś taka mokra.
- Wstawaj głupku. Wczoraj rozbiliśmy się na tej wyspie. Kuzynka cię szuka- oznajmiła i ruszyła w dalsze poszukiwania matki.
- Ej, ty piękna. Czekaj!! Widziałaś moją kuzynkę?? Gdzie ona jest??
-Próbuje ratować innych rozbitków.
-A.. aha.
-Ty też byś mógł pomóc- ręka jej powędrowała do kieszeni. Na szczęście scyzoryk dalej tam spoczywał. Poczuła się bezpieczniej. Po drodze spotkali kilku ludzi którzy sami się ocknęli. Czarnowłosa ich zauważyła, ruszyła w ich stronę biegiem.
-Boże mój!!! Jesteś cały- rzuciła się mu na szyję.
-Ja też się cieszę że cię widzę.
-Znalazłaś moją matkę??
-Niestety nie- Tamara odeszła od nich. Oni mają swoją rodzinę. Ja nie mam nikogo, co teraz ze mną będzie? Spacerując nad brzegiem rozmyślała o tym co się teraz stało. Czuła się jakby to wszystko jej nie dotyczyło. Jakby to był tylko zły sen. Zatopiona w swoich myślach potknęła się o swój bagaż. Z kąd on się tutaj wziął?? Otworzyła go. Na samym wierzchu spoczywało zdjęcie z rodziną. Tato, dlaczego musiałeś umrzeć? Może teraz siedzielibyśmy przy ognisku, na biwaku. Tak bardzo kochałeś biwaki. Z jej oczu popłynęły łzy. Odłożyła zdjęcie. Do ręki wzięła list. Ojca już nie ma. Może go otworzę. Nie, jednak nie. Schowała go z powrotem. Zajrzała jeszcze raz do swojej teczki. Wszystkie ubrania były suche. Ciekawe jakim cudem.
-Hej!!! Wszystko w porządku??
-Taak..- otarła łzy rękawem. Obok niej usiadła czarnowłosa dziewczyna.
-Przedtem się nie przedstawiłam. Nazywam się Ochiyo Abukara.
-Tamara Black.
-Widzę że znalazłaś swój bagaż. Czy to twoi rodzice?? Mogę zobaczyć- zapytała wskazując na zdjęcie.
-Tak, proszę.
-Nie jest ci tutaj zimno?? Siedzisz tak już trzy godziny- spytała nie odwracając głowy od fotografii.
Tamara nie miała pojęcia że tyle tu już siedzi.
-Wiesz przeżyło nas dwudziestu pięciu licząc śmiertelnie rannych.
-Tylko dwudziestu pięciu ze stu pięćdziesięciu??
-Tak, wiesz co?? Chodźmy do innych. Rozpalili ogień możemy się rozgrzać. Później zastanowimy się co zrobimy później. Mam nadzieję że szybko nas znajdą.

Następnym razem:
-narada
-pięciu wybranych
-wyprawa

samotna-wyspa 24/03/2008 13:27:37 [Powrót] Komentuj


Świetny rozdział. Twoje opowiadanie naprawdę mnie zaciekawiło. Czekam na część dalszą i u mnie new. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam!
kamia93 7/04/2008 16:23:53
| brak www IP: 89.239.73.160

to już ostatni:*:*:*
Asiek 28/03/2008 21:11:39
| brak www IP: 83.23.184.57

super:*super:*super:*
Asiek 28/03/2008 21:10:49
| brak www IP: 83.23.184.57

super:*super:*super:*
Asiek 28/03/2008 21:10:49
| brak www IP: 83.23.184.57

hejka:* na tym blogu jest ogłoszzenie wyników wpadnij i je obejrzyj:*:*:*(To cześć Twojej nagrody)
Asiek 28/03/2008 21:09:13
| brak www IP: 83.23.184.57

hejka:* na tym blogu jest ogłoszzenie wyników wpadnij i je obejrzyj:*:*:*(To cześć Twojej nagrody)
Asiek 28/03/2008 21:09:12
| brak www IP: 83.23.184.57

hejka:* na tym blogu jest ogłoszzenie wyników wpadnij i je obejrzyj:*:*:*(To cześć Twojej nagrody)
Asiek 28/03/2008 21:09:12
| brak www IP: 83.23.184.57

hejka:* na tym blogu jest ogłoszzenie wyników wpadnij i je obejrzyj:*:*:*(To cześć Twojej nagrody)
Asiek 28/03/2008 21:09:12
| brak www IP: 83.23.184.57

hejka:* na tym blogu jest ogłoszzenie wyników wpadnij i je obejrzyj:*:*:*(To cześć Twojej nagrody)
Asiek 28/03/2008 21:09:11
| brak www IP: 83.23.184.57

hejka:* na tym blogu jest ogłoszzenie wyników wpadnij i je obejrzyj:*:*:*(To cześć Twojej nagrody)
Asiek 28/03/2008 21:09:11
| brak www IP: 83.23.184.57


Podstrona: *1* / 2